Najlepsze gry typu „bullet hell” wywracają do góry nogami klasyczne strzelanki. Zamiast unikać tysięcy pocisków wroga, stajesz się burzą zniszczenia, miażdżąc niekończące się fale potworów za pomocą coraz bardziej absurdalnej broni i umiejętności. Odkąd w 2022 roku gra „Vampire Survivors” zapoczątkowała ten gatunek, dziesiątki twórców rozwinęło tę koncepcję w zupełnie różnych kierunkach. Niektórzy skupiają się na progresji RPG, inni na wydobywaniu surowców, nekromancji lub pełnoprawnej walce MMO. Oto 11 najlepszych gier typu bullet hell, na które warto poświęcić czas w 2026 roku.
1. Vampire Survivors – najlepsza gra typu „bullet hell”, od której wszystko się zaczęło

Nie ma żadnej listy najlepszych gier, która by się tu nie zaczynała – i nie bez powodu. „Vampire Survivors” to gra, która zapoczątkowała cały gatunek, a cztery lata później wciąż nie ustępuje miejsca żadnej z późniejszych produkcji. Twoja postać po prostu idzie. To wszystko. Ataki są wykonywane automatycznie. A jednak twórcom udało się przekształcić to w jedną z najbardziej wciągających mechanik rozgrywki we współczesnych grach.
Magia tkwi w tworzeniu własnej konfiguracji. Każdy przebieg zaczynasz jako słaby gracz, wybierając spośród stale powiększającej się listy ponad 50 postaci, z których każda posiada unikalną broń startową. Zbierając klejnoty doświadczenia od pokonanych wrogów, awansujesz na kolejne poziomy i wybierasz nowe bronie lub ulepszenia pasywne. Prawdziwym magnesem jest ewolucja broni: połącz odpowiednią broń z odpowiednim przedmiotem pasywnym, a przekształci się ona w coś, co wypełni cały ekran i będzie po prostu niesamowite. Odkrywanie tych kombinacji, posuwanie się dalej w każdej 30-minutowej rozgrywce, odblokowywanie nowych postaci, etapów i sekretów ukrytych w samym kodzie… gra nieustannie cię nagradza.
Licencjonowane pakiety DLC („Contra: Operation Galuga” i „Legacy of the Moonspell”, a także crossover z serią „Castlevania”) wnoszą naprawdę pokaźną zawartość, a nie sprawiają wrażenia zwykłego wyciągania kasy. Biorąc pod uwagę cenę podstawowej wersji gry wynoszącą 4,99 USD, stwierdzenie, że jest to najlepsza oferta w branży gier, nie jest przesadą. Ponad 262 000 recenzji na Steamie z oceną „Przeważnie pozytywne”. Zdobywca nagrody BAFTA. Gra, która udowodniła, że nie potrzeba skomplikowanych mechanizmów sterowania, aby stworzyć głęboką i znaczącą rozgrywkę.
Gatunek: Roguelike / Bullet Heaven | Model biznesowy: Gra płatna (4,99 $) + płatne DLC | Zagraj: Vampire Survivors na Steamie
Jeśli lubisz: „Castlevanię”, gry typu roguelike z meta-progresją albo tytuły, które nie nadwyrężają portfela, to „Vampire Survivors” prawdopodobnie przypadnie ci do gustu.
2. Sale Męki

Gdyby w gatunku „bullet hell” istniał ranking oparty wyłącznie na stosunku ilości treści do ceny, gra „Halls of Torment” znalazłaby się w czołówce. Za jedyne 6,66 dolara (tak, ta cena jest zamierzona) studio Chasing Carrots zaproponowało 6 poziomów, 11 grywalnych postaci, ponad 500 zadań oraz system łupów na tyle rozbudowany, że można by poświęcić tygodnie na analizowanie jego mechaniki.
Hasło reklamowe brzmi: „Diablo spotyka się z Vampire Survivors” i gra spełnia tę obietnicę w sposób bardziej przekonujący, niż można by się spodziewać. Wstępnie renderowana grafika sprite’owa nawiązuje do mrocznej estetyki lochów z Diablo 1, uzupełnionej o dynamiczne animacje ataków i satysfakcjonujące efekty wizualne. Każda postać gra się zupełnie inaczej dzięki różnym typom broni i drzewkom umiejętności. System trudności „Agony” dostosowuje się dynamicznie, więc poziom wyzwania rośnie wraz z twoimi umiejętnościami, zamiast nagle osiągać granicę.
To, co wyróżnia „Halls of Torment” na tle innych gier, to system zadań. Większość gier typu „bullet hell” opiera się wyłącznie na meta-progresji, by zachęcić graczy do powrotu. „Halls of Torment” oferuje setki konkretnych celów, sprzęt do zdobycia oraz ukryte interakcje między przedmiotami, które nagradzają systematyczne eksperymentowanie. Niedawna premiera na konsolach Xbox i Switch zapewniła dostępność w ramach Game Pass, dzięki czemu ta i tak już niedroga gra stała się dla subskrybentów praktycznie darmowa. Nie bez powodu gra ma na Steamie ocenę „Przeważnie pozytywne”.
Gatunek: RPG akcji / strzelanka typu „bullet hell” | Model biznesowy: gra płatna (6,66 $) | Zagraj w: Halls of Torment na Steamie
Jeśli lubisz: „Diablo”, bogactwo możliwości tworzenia postaci w „Path of Exile” albo „Vampire Survivors” z większą dawką elementów RPG, to „Halls of Torment” prawdopodobnie przypadnie ci do gustu.
3. Brotato

„Brotato” to gra, którą instaluje się, żeby zabić 20 minut, a potem, trzy godziny później, patrzy się na zegarek i zastanawia się, gdzie podział się wieczór. Gra sprowadza formułę strzelanek typu „bullet hell” do najprostszej, najbardziej przystępnej postaci: krótkie fale przeciwników na arenie, sklep między każdą rundą oraz ziemniak z maksymalnie sześcioma rodzajami broni przypiętymi do ciała.
Nie daj się zwieść tej zabawniej grafice. Pod kreskówkową powłoką kryje się jeden z najbardziej satysfakcjonujących systemów budowania w tym gatunku. Dzięki ponad 44 postaciom, z których każda ma unikalne modyfikacje zasad, każda rozgrywka jest wyjątkowa. Jedna postać może używać wyłącznie broni białej. Inna zaczyna z ogromnym przyspieszeniem, ale ma kruche zdrowie. Faza zakupów między falami to moment, w którym zapadają prawdziwe decyzje, a mądre zakupy kontra desperackie ryzyko tworzą napięcie, które sprawia, że rozgrywka jest ekscytująca aż do ostatniej fali.
Gra trwa około 20 minut, dzięki czemu Brotato idealnie nadaje się na przerwę obiadową, dojazdy do pracy (jest też dostępna na urządzenia mobilne) lub te sesje typu „jeszcze tylko jeden bieg”, które szybko się sumują. Obsługa Steam Workshop oznacza, że społeczność wciąż dostarcza nowe postacie i modyfikacje, nawet długo po tym, jak wyczerpie się podstawowa zawartość. Za 4,99 $ możesz liczyć na co najmniej 50 godzin zabawy, zanim jeszcze sięgniesz po treści tworzone przez społeczność.
Gatunek: strzelanka arenowa / strzelanka typu „bullet hell” | Model zarobkowy: gra płatna (4,99 $) | Zagraj: Brotato na Steamie
Jeśli lubisz: różnorodność broni w grze „Enter the Gungeon”, szybkie rozgrywki w stylu arcade lub gry, które na pierwszy rzut oka wydają się proste, ale kryją w sobie ogromną głębię, to „Brotato” z pewnością przypadnie ci do gustu.
4. Soulbound: Online

Większość gier typu „bullet hell” to tytuły przeznaczone do gry w pojedynkę lub w lokalnym trybie kooperacyjnym. Soulbound: Online stawia jednak inne pytanie: co by było, gdyby szalone, wypełniające cały ekran walki charakterystyczne dla tego gatunku rozgrywały się w trwałym świecie wieloosobowym, w którym przebywa tysiące innych graczy?
Stworzona przez Spiderware Soulbound MMO w stylu pixel art, w której podstawowa rozgrywka w lochach czerpie garściami z mechaniki roguelike’owych strzelanek typu bullet hell. Zanurzasz się w generowanych proceduralnie lochach, walczysz z falami wrogów, korzystając z coraz większego zestawu umiejętności, zbierasz łupy i posuwasz się coraz głębiej. Tempo walki jest szybkie i chaotyczne, tak jak oczekują tego fani tego gatunku. Jednak pomiędzy kolejnymi przejściami lochów czeka na Ciebie cały wirtualny świat do odkrycia: zbieractwo, rzemiosło, handel i kontakty społeczne ze społecznością, która w wersji przeglądarkowej przekroczyła już liczbę miliona graczy.
Gra trafi na platformę Steam, a jej wersja demo będzie dostępna podczas festiwalu Next Fest 15 czerwca, po czym latem rozpocznie się jej wczesny dostęp. Jest jeszcze za wcześnie, więc spodziewajcie się niedociągnięć. Ale podstawy są obiecujące dla każdego, kto kiedykolwiek pragnął, by jego uzależnienie od strzelanek znalazło się w czymś większym. Grafika pikselowa jest przejrzysta, świat wydaje się realistyczny, a pętla walki w lochach zaspokaja pragnienie „jeszcze jednego przejścia”, jednocześnie przyczyniając się do długoterminowego rozwoju postaci.
Gatunek: MMO w stylu pixel art / RPG akcji | Model zarobkowy: do ustalenia (bez mechaniki „pay-to-win”) | Zagraj w: Soulbound: Online na Steamie
Jeśli podoba Ci się: mechanika walki z gry „Vampire Survivors”, „Realm of the Mad God” albo gry MMO w stylu pixel art o prawdziwej głębi, to Soulbound: Online” prawdopodobnie przypadnie Ci do gustu.
5. Deep Rock Galactic: Survivor – najlepsza strzelanka z elementami wydobywania surowców

Po poświęceniu na tę grę ponad 200 godzin mogę śmiało stwierdzić, że „Deep Rock Galactic: Survivor” to najlepsza strzelanka typu „bullet hell” oparta na istniejącej serii. Funday Games przeniosło krasnoludzki świat górniczy z kooperacyjnej strzelanki „Ghost Ship” i przekształciło go w grę typu „survivor”, która naprawdę oddaje klimat „Deep Rock Galactic”, a nie jest tylko zwykłą przeróbką.
To właśnie wydobywanie surowców stanowi o sukcesie tej gry. Każda inna pozycja z tej listy wrzuca cię na arenę i każe „przetrwać”. W DRG: Survivor dostajesz kilof i teren, który można niszczyć. Musisz uciec przed rojem? Przekop się przez ścianę. Zauważyłeś żyłę minerałów? Zaryzykuj objazd, by zdobyć surowce, które pozwolą sfinansować trwałe ulepszenia. Te podejmowane z chwili na chwilę decyzje między chciwością a przetrwaniem dodają grze napięcia, którego nie są w stanie odtworzyć gry oparte wyłącznie na walce.
Cztery postacie, z których każda ma po cztery podklasy, to aż 16 różnych stylów gry – i to jeszcze nie uwzględniając systemu opanowania broni oraz modyfikatorów artefaktów. Skala trudności „Hazard” sięga poziomów brutalnie wymagających nawet dla weteranów, podczas gdy początkowe poziomy pozostają przystępne dla nowicjuszy. Dzięki 300 osiągnięciom, które obejmują wszystko – od speedrunów po pokonywanie dziwacznych wyzwań – gra aktywnie nagradza graczy za eksperymentowanie z jej mechanikami, a nie tylko za żmudne szukanie optymalnej konfiguracji postaci. Rock and Stone.
Gatunek: Eksploracja kopalni / Strzelanka typu „bullet hell” | Model biznesowy: Gra płatna (9,99 $) | Zagraj w: Deep Rock Galactic: Survivor na Steamie
Jeśli lubisz takie gry jak: Deep Rock Galactic, Dome Keeper czy strzelanki typu „bullet hell”, które oprócz walki oferują dodatkowy wymiar rozgrywki, to DRG: Survivor z pewnością przypadnie ci do gustu.
6. Ocaleni z Kamienia Dusz

Jeśli drzewka ulepszeń w grze „Vampire Survivors” wydają ci się już zbyt ubogie i szukasz prawdziwych systemów RPG, w które mógłbyś się wgryźć, to „Soulstone Survivors” jest właśnie dla ciebie. Firma Game Smithing Limited stworzyła jeden z najbardziej rozbudowanych systemów rozwoju postaci w tym gatunku, który nagradza graczy lubujących się w dopracowywaniu buildów do granic możliwości.
Dwadzieścia dwie postacie z odrębnymi drzewkami umiejętności. Ponad 350 umiejętności aktywnych i pasywnych. Ponad 100 rodzajów broni. Te liczby mogą wydawać się tylko marketingową paplaniną, dopóki nie zaczniesz grać i nie zdasz sobie sprawy, jak bardzo różni się styl gry piromantą od stylu bestii lub nekromanty. Każda klasa oferuje rozgałęzione ścieżki specjalizacji, które zasadniczo zmieniają twoje podejście do rozgrywki, a w końcowej fazie gry odblokowują się modyfikatory i tryby wyzwań, które sprawdzają, czy twoja konfiguracja faktycznie działa, czy tylko dobrze wyglądała na papierze.
Styl graficzny bardziej przypomina „World of Warcraft” niż grafikę pikselową, na którą stawia większość gier typu survival, co nadaje efektom zaklęć i kombinacjom umiejętności poczucie zasłużonej rangi. Walki z bossami urozmaicają walkę z hordami prawdziwymi wyzwaniami mechanicznymi. Ogłoszenie wydania na konsole świadczy o przekonaniu twórców, że gra jest na tyle dopracowana, by stanąć ramię w ramię z uznanymi ARPG na większej scenie. Cena 14,99 USD sprawia, że jest to najdroższa pozycja w tym zestawieniu, ale zawartość gry to uzasadnia.
Gatunek: RPG akcji / strzelanka typu „bullet hell” | Model biznesowy: gra płatna (14,99 $) | Zagraj: Soulstone Survivors na Steamie
Jeśli lubisz: systemy klas z gry „Diablo”, efekty zaklęć w stylu „WoW” albo strzelanki typu „bullet hell” z rozbudowaną rozgrywką na późniejszych etapach, to „Soulstone Survivors” prawdopodobnie przypadnie ci do gustu.
7. Śmierć musi umrzeć

Zacznijmy od oczywistego porównania: tak, „Death Must Die” czerpie garściami z gry „Hades”. Bogowie obdarowują cię błogosławieństwami między kolejnymi falami. Zdobyty ekwipunek pozwala na bieżąco zmieniać konfigurację postaci. Grafika ma ten sam dopracowany, stylizowany wygląd. Jeśli brzmi to jak kopia, trudno się z tym nie zgodzić. Ale fakt, że gra jest inspirowana innymi tytułami, nie oznacza, że jest zła, zwłaszcza gdy wykonanie jest tak dopracowane.
Realm Archive stworzyło grę, która stanowi idealny kompromis między tradycyjną strzelanką typu „bullet hell” a pełnoprawną akcyjną grą RPG. Nie ograniczasz się tylko do wybierania ulepszeń na ekranie awansu. Zarządzasz ekwipunkiem o losowych statystykach, wybierasz bogów, których drzewka błogosławieństw chcesz wspierać, i dostosowujesz strategię w zależności od tego, co przyniesie dana rozgrywka. Każda z grywalnych postaci naprawdę wyróżnia się nie tylko początkowymi statystykami, ale także tym, jak jej zestaw umiejętności współgra z systemem błogosławieństw.
Warto zwrócić uwagę na krytykę, że pierwsze rozgrywki mogą wydawać się powolne, zanim odblokujesz wystarczająco dużo elementów meta-progresji, by osiągnąć te skoki mocy, które sprawiają, że ten gatunek jest satysfakcjonujący. Wystarczy wytrwać przez pierwsze kilka godzin, a gra znacznie się otworzy. Kosztuje około 6 dolarów, a na Steamie posiada ją ponad 500 000 osób, a oceny recenzji odzwierciedlają grę, która była konsekwentnie ulepszana w ramach wczesnego dostępu. Nie wprowadza ona żadnych rewolucyjnych zmian, ale realizuje sprawdzoną formułę z wystarczającym dopracowaniem, by zasłużyć na miejsce wśród najlepszych dostępnych gier typu bullet hell.
Gatunek: ARPG / Bullet Heaven | Model zarobkowy: Buy-to-play (ok. 5,94 USD) | Zagraj: Death Must Die na Steamie
Jeśli lubisz: grę „Hades”, losowe łupy lub strzelanki typu „bullet hell” z prawdziwym systemem rozwoju postaci, to „Death Must Die” prawdopodobnie przypadnie ci do gustu.
8. 20 minut do świtu

Pamiętacie czasy, kiedy strzelanki typu twin-stick były najpopularniejszym gatunkiem gier niezależnych? „20 Minutes Till Dawn” sprawia wrażenie, jakby ktoś wziął najlepsze elementy tamtej epoki – a konkretnie szaloną energię z „Geometry Wars” oraz filozofię „ekranu pełnego rzeczy, które próbują cię zabić” znaną z „Robotron” – i połączył je z systemami rozwoju postaci, które sprawiają, że gry typu bullet hell są tak wciągające.
Kluczową różnicą w porównaniu z niemal każdą inną grą z tej listy jest to, że celujesz i strzelasz ręcznie. Twoja postać nie strzela automatycznie. Celujesz, klikasz, przeładowujesz. Ta jedna zmiana w projekcie całkowicie zmienia wrażenia z gry. Ulepszenia to nie tylko wzrost parametrów. Zmieniają one fizyczne odczucia związane z bronią: szybsze przeładowanie, pociski rozpryskowe, pociski przebijające, pociski wybuchowe. Każde ulepszenie daje natychmiastową, namacalną reakcję, ponieważ to ty sam naciskasz spust.
Estetyka horroru w stylu Lovecrafta, oddana za pomocą stonowanej palety barw w stylu Game Boy Color, nadaje grze przerażającą atmosferę, o którą większość gier typu „bullet hell” nawet nie próbuje się starać. Tajemnicze potwory wyłaniają się z ciemności na skraju twojego ograniczonego pola widzenia. 20-minutowy limit czasowy zapewnia bardziej intensywne i skupione wrażenia niż standardowy 30-minutowy przebieg, a dzięki temu krzywa eskalacji napięcia uderza z większą siłą. Cena 4,49 USD to mocny argument przemawiający za tym, że ten gatunek sprawdza się równie dobrze, gdy wymaga od gracza czegoś więcej niż tylko chodzenia.
Gatunek: strzelanka typu twin-stick / bullet hell | Model biznesowy: gra płatna (4,49 $) | Zagraj: „20 Minutes Till Dawn” na Steamie
Jeśli lubisz: „Geometry Wars”, system ulepszeń z gry „The Binding of Isaac” albo horror w stylu Lovecrafta podawany małymi dawkami, to „20 Minutes Till Dawn” prawdopodobnie przypadnie ci do gustu.
9. Nordic Ashes: Ocaleni z Ragnaroku

W grze „Nordic Ashes” czuć spokojną pewność siebie, o którą większość strzelanek typu „bullet hell” nawet się nie stara. Podczas gdy inne tytuły od pierwszej sekundy zasypują gracza spektakularnymi efektami, studio Volcanic Ginger stworzyło grę, w której eskalacja akcji jest w pełni zasłużona. Zaczynasz jako samotny wojownik na pokrytej śniegiem ziemi, otoczony stworzeniami z mitologii nordyckiej, a pierwsze kilka minut ma niemal medytacyjny charakter, zanim wkracza chaos.
Ręcznie rysowana grafika jest naprawdę piękna. Nie w sensie „jak na grę niezależną”, ale jako dzieło wizualne, które sprawia, że zatrzymujesz się w trakcie rozgrywki, by podziwiać projekt nowego wroga lub detale otoczenia. Drzewka ulepszeń oparte na konstelacjach idealnie wpisują się w klimat gry, wykraczając poza zwykłe nałożenie skórek inspirowanych mitologią nordycką na standardowy system rozwoju. Wytyczasz ścieżki wśród gwiazd, a każdy węzeł znacząco wpływa na krzywą twojej mocy.
Rozgrywki trwają około 10 minut, co jest świadomym wyborem. Nordic Ashes szanuje Twój czas. Nie wymaga poświęcania 30 minut, by czerpać z gry satysfakcję. System klas i modyfikatory trudności zapewniają głębię dłuższych sesji, jeśli tego chcesz, ale gra nigdy nie karze cię za granie w krótszych sesjach. Za 9,99 $ (często przeceniane o połowę) jest to doświadczenie na mniejszą skalę niż niektóre pozycje tutaj, ale to, co robi, robi z kunsztem, który łatwo podziwiać.
Gatunek: mitologia nordycka / strzelanka typu „bullet hell” | Model biznesowy: gra płatna (9,99 $) | Zagraj w: Nordic Ashes na Steamie
Jeśli podoba Ci się: nordycka sceneria z gry „God of War”, artystyczna dopracowanie gry „Hades” albo strzelanki typu „bullet hell”, w których jakość przeważa nad ilością, to „Nordic Ashes” prawdopodobnie przypadnie Ci do gustu.
10. Błahe marzenia

Zacząłem grać w „Picayune Dreams”, spodziewając się kolejnej kopii „Vampire Survivors”, a skończyłem naprawdę zdezorientowany tym, czego właśnie doświadczyłem – w najlepszym tego słowa znaczeniu. To najdziwniejsza i najbardziej ambitna pod względem artystycznym gra na tej liście, która w pełni zasługuje na tę ambicję.
Podczas gdy większość gier typu „bullet hell” odchodzi od korzeni gatunku shmup, „Picayune Dreams” wraca do nich. Pozycjonowanie ma znaczenie. Ważne jest też omijanie formacji wrogów. Nie wystarczy kręcić się w kółko i czekać, aż automatyczne ataki oczyściły ekran. Gra wymaga zaangażowania i wynagradza je jedną z najbardziej satysfakcjonujących pętli rozgrywki w całym gatunku gier typu „survivor”.
Styl graficzny nie przypomina niczego, co tu można znaleźć. Pełen glitchów, abstrakcyjny, przepełniony charakterem. Przez kolejne rozgrywki przebiega wątek fabularny, który naprawdę sprawił, że chciałem grać dalej, by zobaczyć, co będzie dalej – a tego nigdy wcześniej nie powiedziałem o żadnej grze typu bullet hell. Ścieżka dźwiękowa jest, bez przesady, jedną z najlepszych w świecie gier niezależnych tej dekady. Gra ma przeważnie pozytywne recenzje na Steamie, a niedawno wydane DLC Contamination dodaje sporo nowej zawartości. Kosztująca 4,99 USD gra Picayune Dreams to tytuł, który warto polecić komuś, kto twierdzi, że znudził mu się ten gatunek.
Gatunek: strzelanka / Bullet Heaven | Model biznesowy: gra płatna (4,99 $) | Zagraj: Picayune Dreams na Steamie
Jeśli lubisz: grę „Ikaruga”, klimat „Undertale” albo tytuły, które nie chcą być tym, czego się spodziewasz, to „Picayune Dreams” prawdopodobnie przypadnie ci do gustu.
11. Boneraiser Minions – Najbardziej kreatywna gra z serii Bullet Heaven

Gra „Boneraiser Minions” robi coś, czego nie próbuje żadna inna pozycja z tej listy: całkowicie pozbawia cię broni, a w zamian daje ci armię. Wcielasz się w rolę malutkiego nekromanty, który tworzy szkieletowe sługi z kości poległych wrogów, a twoim zadaniem nie jest bezpośrednia walka, lecz zarządzanie i powiększanie swojej hordy nieumarłych, przy czym musisz pozostać przy życiu wystarczająco długo, by mogli wykonać swoje zadanie.
Może się to wydawać drobnym szczegółem, ale całkowicie zmienia odczucia z rozgrywki. Zamiast obserwować, jak rosną liczby zadawanych obrażeń, obserwujesz, jak twoja armia się powiększa i ewoluuje. Wojownicy-szkielety przekształcają się w rycerzy. Łucznicy stają się widmowymi snajperami. Niektóre jednostki łączą się w potężne kostne konstrukcje. Fantazja zmienia się z „Jestem siłą nie do powstrzymania” na „Jestem problemem dla nekromantów, który staje się coraz poważniejszy” – i to jest genialne.
Grafika pikselowa w stylu retro Game Boya jest celowo chaotyczna i krzykliwa, co doskonale oddaje chaotyczną energię gry. System rozwoju postaci jest bardzo rozbudowany – odblokowywane typy sługusów, karty zaklęć, relikwie i modyfikatory klas sprawiają, że rozgrywka pozostaje świeża nawet po przekroczeniu 50 godzin. Gra zebrała w serwisie Steam przeważnie pozytywne recenzje, a deweloper (Caiysware) nieustannie wprowadza znaczące aktualizacje. Za 4,99 USD jest to jedna z najbardziej kreatywnych gier w gatunku bullet hell i dowód na to, że formuła ta wciąż ma miejsce na prawdziwie nowe pomysły.
Gatunek: Necromancer / Bullet Heaven | Model biznesowy: Buy-to-play (4,99 $) | Zagraj w: Boneraiser Minions na Steamie
Jeśli lubisz: Overlorda, zarządzanie armią w Pikminie albo strzelanki typu bullet hell, które w niczym nie przypominają Vampire Survivors, to Boneraiser Minions prawdopodobnie przypadnie ci do gustu.
Popularność gatunku bullet hell nie słabnie. To, co zaczęło się od pojedynczej gry stworzonej przez jednego dewelopera, przekształciło się w jeden z najbardziej kreatywnych obszarów gier niezależnych, a nowe tytuły nieustannie poszerzają granice tego gatunku w nieoczekiwanych kierunkach. Niezależnie od tego, czy wolisz czystą dawkę dopaminy w „Vampire Survivors”, głębię RPG w „Soulstone Survivors”, czy coś zupełnie innego, jak zarządzanie armią nekromantów w „Boneraiser Minions” – na pewno znajdziesz grę z gatunku bullet hell, która pasuje do Twojego stylu. A jeśli szukasz wrażeń z gatunku bullet hell w pełnej wersji MMO, zwróć uwagę na Soulbound: Online, która pojawi się na Steam Next Fest 15 czerwca z darmową wersją demo.